Start NaukaInterpretacja Ochrona życia poczętego

Ochrona życia poczętego

przez Dogmaty Karnisty

Gdy dyskutuje się o aborcji i prawnej ochronie życia, warto uzmysłowić sobie, jak dokładnie prezentują się aktualne rozwiązania prawne. Przy okazji ćwiczeń z części szczególnej prawa karnego postanowiłem w  tym roku rozrysować sobie te kwestie na osi czasu, ilustrującej czas ludzkiego żywota we wczesnych stadiach rozwoju oraz nanieść na schemat przepisy określające zakres odpowiedzialności karnej za czyny ingerujące w zdrowie i życie ludzkiego dziecka przed i po jego urodzeniu. Robocza wersja schematu prezentowała się tak:

Fot. M.M.

Podobny rysunek sporządziłem dwa tygodnie temu z wolnej ręki na zajęciach poświęconych przestępstwom przeciwko życiu i zdrowiu. Kilka osób zrobiło sobie po ćwiczeniach fotografię tablicy, na której powstało to dzieło sztuki, wskutek czego spłynęła na mnie wena twórcza, aby opracować go w nieco bardziej przejrzystej formie.

Oto rezultat. Nie jest to dzieło idealne, z pewnością dałoby się przedstawić te kwestie jeszcze jaśniej i estetyczniej, na dzień dzisiejszy ta wersja musi mi jednak wystarczyć. Na większych monitorach grafika powinna być w całości czytelna i można ją powiększyć, aby przyjrzeć się ważnym szczegółom. Poniżej zamieszczam również link, pod którym można pobrać schemat w wysokiej jakości w formacie pdf (z portalu Academia.edu).

Jak widać, na osi czasu znajdującej się pośrodku został zaznaczony moment powstania życia, czyli proces zapłodnienia (gwiazdka) oraz moment urodzin człowieka, czyli opuszczenia przez dziecko organizmu matki. Żaden z tych dwóch momentów, z perspektywy prawa karnego nie jest jednak jakoś szczególnie wyróżniony.

Moment metafizyczny, czyli ten, w którym wszystko się zaczyna, jest czymś w praktyce życia tak dyskretnym, że wymyka się prawniczej percepcji. Wyjątkiem jest sytuacja fachowego tworzenia zarodków w ramach procedury medycznie wspomaganej prokreacji (metoda in vitro), ponieważ w tej sytuacji oczywiście od razu wiadomo, kiedy i z czym mamy do czynienia.

Również narodziny dziecka, z perspektywy przepisów Kodeksu karnego, nie są momentem kluczowym. Pełna prawnokarna ochrona życia i zdrowia człowieka rozpoczyna się bowiem przed jego urodzeniem, a mianowicie zawsze wtedy, gdy rozpoczyna się poród (mówiąc w skrócie, przesądza o tym treść art. 149 k.k., w który jest mowa o okresie porodu; osoby nie będące matką, która może dopuścić się wówczas tzw. dzieciobójstwa, ponoszą w tym okresie odpowiedzialność karną za spowodowanie śmierci dziecka tak jakby zabili człowieka już urodzonego). Zakres pełnej odpowiedzialności karnej za naruszenie zdrowia lub życia człowieka zaznaczony jest na schemacie kolorem zielonym.

Kolorem czerwonym oznaczono granice odpowiedzialności karnej za tzw. przestępstwa aborcyjne, czyli bezprawne ataki na życie dziecka nienarodzonego. W zależności od fazy rozwojowej człowieka, dokonanie aborcji na dziecku zdolnym do samodzielnego życia poza organizmem kobiety (około 22 tygodnia ciąży, czyli 5-6 miesiąc) jest zagrożone surowszą sankcją niż przerwanie ciąży w okresie, gdy dziecko na pewno nie jest w stanie samodzielnie przeżyć poza łonem matki (odpowiednio art. 152 § 3 i art. 153 § 2 k.k. oraz art. 152 § 1 i 153 § 1 k.k.).

Kodeks karny penalizuje przerwanie ciąży wbrew przepisom ustawy, zarówno wtedy, gdy kobieta nie wyraża zgody na aborcję (art. 153 k.k.), jak i wtedy, gdy matka zgadza się na usunięcie ciąży (art. 152 k.k.). Chodzi o ustawę z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, Dz.U. 1993, nr 17, poz. 78 ze zm. Aborcja dokonana zgodnie z przesłankami wskazanymi w ustawie, wymienionymi na schemacie po lewej stronie w punktach a–c, nie rodzi odpowiedzialności karnej.

W górnej części schematu zostały wskazane przepisy mówiące o atakach na życie i zdrowie człowieka przed i po urodzeniu, charakterystyczne pojęcia, którymi posługuje się ustawa karna oraz zakresy, w jakich aktualizują się poszczególne formy odpowiedzialności karnej.

Poniżej osi czasu przytoczyłem treść orzeczeń Sądu Najwyższego, które mają kluczowe znaczenie dla określenia podstaw odpowiedzialności karnej sprawcy atakującego życie i zdrowie człowieka nienarodzonego. W zależności od sytuacji może on odpowiadać albo za któreś z przestępstw aborcyjnych (kolor czerwony) i za uszczerbek na zdrowiu dziecka poczętego (art. 157a k.k.), albo za typowe przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu człowieka, tak jakbyśmy mieli do czynienia z człowiekiem już narodzonym (kolor zielony).

Sąd Najwyższy sformułował kilka kryteriów wskazujących samodzielnie na pełną ochronę życia człowieka, do których należą m.in. rozpoczęcie porodu drogą naturalną, podjęcie pierwszej czynności medycznej bezpośrednio zmierzającej do przeprowadzenia zabiegu cesarskiego cięcia albo chociażby zaistnienie medycznych przesłanek konieczności przeprowadzenia takiego zabiegu, jeśli lekarz dopuszcza się zaniechania (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 października 2008 r., sygnatura I KZP 13/08).

Znaki zapytania ilustrują kwestie, które mogą budzić wątpliwości. Zwróćmy uwagę, że kryterium zaproponowane przez Sąd Najwyższy w wyroku z 27 września 2010 r. (oznaczone na schemacie cyfrą 4) jest tak ogóle i szerokie, że może zaktualizować odpowiedzialność karną za działania lub zaniechania podjęte względem dziecka nienarodzonego, być może nawet w fazie, gdy jeszcze nie jest ono zdolne do samodzielnego życia poza organizmem matki, z konsekwencjami takimi samymi, jakby ofiarą był człowiek już urodzony. Ochrona o charakterze pełnym trwa bowiem w procesie diagnostycznym od momentu wystąpienia zagrożenia płodu w stopniu uzasadniającym prawdopodobieństwo, że w przyszłości trzeba będzie przeprowadzić cesarskie cięcie. Takie zagrożenie może pojawić się w 4, 6 albo 7 miesiącu ciąży i już wówczas na personelu medycznym spoczywa obowiązek troszczenia się o dobrostan płodu pod groźbą odpowiedzialności karnej za któreś z przestępstw wymierzonych w życie i zdrowie człowieka urodzonego (kolor zielony).

Problem polega także na tym, że kryteria wypracowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego zostały sformułowane na potrzeby oceny prawnej czynów pracowników służby zdrowia. Nie jest jasne, jak wygląda ich stosowalność względem osób trzecich nie związanych z diagnozowaniem ciąży. Przykładowo, czy pobicie kobiety w 7 miesiącu ciąży przez agresywnego partnera, powodujące śmierć dziecka nienarodzonego, w sytuacji, gdy aktualizowały się już wówczas medyczne przesłanki do przeprowadzenia cesarskiego cięcia bądź przynajmniej zastosowanie znajdowało kryterium z punktu 4, rodzi odpowiedzialność karną mężczyzny za zabójstwo człowieka z art. 148 § 1 k.k., czy też jedynie za przerwanie ciąży względem dziecka zdolnego do samodzielnego życia z art. 153 § 2 k.k.?

Ciekawie zbudowane są typy aborcyjne z art. 152 i 153 k.k. W przepisach tych konsekwentnie mowa jest o przerwaniu ciąży, co oznacza, że usunięcie zarodka przed momentem jego zagnieżdżenia się w łożysku macicy (przed zajęciem w ciążę) nie jest objęte zakresem zastosowania tych przepisów. Ilustruje to na schemacie odstęp pomiędzy momentem powstania zarodka (gwiazdka) a początkowym momentem aktualizacji typów oznaczonych kolorem czerwonym.

Wątpliwości może budzić stosowanie art. 157a § 1 k.k. do ochrony prawnej życia i zdrowia dziecka poczętego w zupełnie początkowej fazie rozwoju, przed okresem ciąży. W przeciwieństwie do art. 152 i 153 k.k., art. 157a k.k. nic nie mówi o ciąży, a zatem można twierdzić, że życie zarodka przed implantacją jest chronione tym właśnie przepisem. Niuanse związane z zakresem stosowania art. 157a § 1 k.k. widoczne są na powiększeniu:

Dwuwariantowy zakres zastosowania art. 157a k.k., w zależności od przyjętej interpretacji, zaznaczony jest kolorem fioletowym. W aktualnym stanie prawnym wydaje się jednak, że przepis ten nie dotyczy ochrony zarodków przed ich zagnieżdżeniem się w łonie matki, a to z uwagi na funkcjonowanie od 2015 r. ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności (Dz.U. 2015, poz. 1087), która w art. 83 penalizuje zniszczenie zarodków powstałych w procedurze in vitro. Polskie prawo przewiduje więc odpowiedzialność karną za zniszczenie zarodka przed jego implantacją tylko w takim zakresie, w jakim opisuje to art. 83 wskazanej ustawy (na schemacie czarna kropkowana linia); przepis ten nie dotyczy istot ludzkich powstałych w wyniku naturalnego zapłodnienia w organizmie kobiety.

Omawianym kwestiom poświęcono setki stron publikacji naukowych, dlatego zasygnalizowałem tutaj jedynie wybrane kwestie. Mam nadzieję, że schematyczne zaprezentowanie granic prawnej ochrony życia i zdrowia człowieka ułatwi dyskusję nad trafnością obowiązujących przepisów oraz potrzebami i kierunkami ich ewentualnej zmiany w przyszłości.

Zobacz więcej:

Podobne tematy

4 komentarze

Ewa.malina 28 października 2016 - 08:02

Ochrona życia jest bardzo ważna. Jednak uważam, że nie powinna się ona odbywać za wszelką cenę. Poszanowanie ciała i zdrowia kobiety jest bardzo ważne. Wierze, że lekarze robią wszystko co w ich mocy by zarówno kobieta jak i dziecko było zdrowe a prawo chroni. Pozdrawiam.

Reply
ToJaJarek 28 października 2016 - 12:04

moim zdaniem, dla utrzymania spójności prawa, należy "poprzestać" na tym:

"Również narodziny dziecka, z perspektywy przepisów Kodeksu karnego, nie są momentem kluczowym. Pełna prawnokarna ochrona życia i zdrowia człowieka rozpoczyna się bowiem przed jego urodzeniem, a mianowicie zawsze wtedy, gdy rozpoczyna się poród (mówiąc w skrócie, przesądza o tym treść art. 149 k.k., w który jest mowa o okresie porodu; osoby nie będące matką, która może dopuścić się wówczas tzw. dzieciobójstwa, ponoszą w tym okresie odpowiedzialność karną za spowodowanie śmierci dziecka tak jakby zabili człowieka już urodzonego). Zakres pełnej odpowiedzialności karnej za naruszenie zdrowia lub życia człowieka zaznaczony jest na schemacie kolorem zielonym. "

Reszta powinna pozostać w kwestii etyki i sumienia konkretnych ludzi. Wprowadzenie do prawa niejasnych pojęć typu "dziecko nienarodzone" (tu mamy już konflikt z pojęciem "dziecko" będące językowo i logicznie uogólnieniem pojęcia poprzedniego…). Innymi słowy "dziecko nienarodzone" nie mieści się w definicji pojęcia "dziecko" … a Prawo jest pisane w języku polskim, tu mamy więc typową nowomowę środowisk pro-life, a sądzę nawet manipulację z gatunku redefiniowania pojęć…

Pytanie brzmi: po co?

Reply
Mikołaj Małecki 28 października 2016 - 12:09

Co do terminologii to jest to kwestia czysto techniczna i umowna. Można nazwać to jakkolwiek (człowiek w prenatalnej fazie rozwoju, człowiek nienarodzony, dziecko w łonie matki, ludzki płód itd.).

Natomiast co do zakresu ochrony życia człowieka przed urodzeniem – wyobraźmy sobie sytuację, że kobieta w 8. miesiącu ciąży trafia do szpitala i personel dopuszcza się rażących zaniedbań, wskutek czego dziecko rodzi się martwe. Do śmierci doszło przed "porodem". Czy naprawdę tego typu sytuacja nie zasługuje na interwencję prawa karnego?

Reply
ToJaJarek 2 listopada 2016 - 21:37

To kwestia znaczenia słowa "śmierć": nie ma śmierci przed "narodzeniem"…

Moim zdaniem metafizyka nie powinna być bazą dla prawa. Niewątpliwie wyzwaniem jest pojęcie "człowiek" bo mamy na myśli (brać pod uwagę tworząc prawo) człekopodobny kształt czy jednak cechy takie jak samodzielność biologiczna i pojęcie świadomości (ta druga jest nabywana jakiś czas po narodzeniu).

Dostrzegam tu (kobieta w 8. miesiącu ciąży …) rolę prawa karnego jako "szkody" wyrządzone matce ale nie "człowiekowi" (płód) bo go jeszcze nie ma, dodam, że pojawia się pytanie "kto tu jest poszkodowany"?

Reply

Co o tym sądzisz?