Start Zdarzenia Dywersja na torach: terroryzm, zbrodnia i zamach. Każde z tych określeń jest w pełni poprawne

Dywersja na torach: terroryzm, zbrodnia i zamach. Każde z tych określeń jest w pełni poprawne

przez Dogmaty Karnisty

Dywersanci podłożyli niewielki ładunek wybuchowy na torach kolejowych na odcinku Warszawa-Lublin w miejscowości Mika. Jak przedstawia się kwalifikacja prawna ich czynu?

Z ogólnodostępnych materiałów, w tym komunikatu Premiera wynika, że sytuacja wyglądała następująco.

  1. Sprawcy podłożyli ładunek wybuchowy na torach.
  2. Ładunek został zdetonowany w czasie przejazdu pociągu towarowego. Eksplozja nie wywołała większych szkód, pociąg pojechał dalej, maszynista nawet nie odnotował momentu detonacji.
  3. Następnie po torze jeździły kolejne składy. Szyna, która ucierpiała w wybuchu, uszkadzała się coraz bardziej na skutek przejazdów kolejnych pociągów.
  4. Ostatni maszynista został ostrzeżony o nierówności na torze i zatrzymał pociąg. Szyna uszkodziła się jeszcze bardziej na skutek najechania na nią przez ostatni pociąg.

Wszystko działo się 15-16 listopada 2025 r.

Akt terroru

Uprawnione jest mówienie o działaniach dywersyjno-terrorystycznych. To nie tylko pojęcia z zakresu wojskowości, ale również terminologia prawa karnego.

Sama w sobie dywersja na rzecz obcego wywiadu stanowi – od niedawna – przestępstwo określone w art. 130 § 7 k.k. To surowo karana zbrodnia, obwarowana sankcją tak jak zabójstwo człowieka. Przepis głosi:

“Kto, biorąc udział w działalności obcego wywiadu albo działając na jego rzecz, dokonuje dywersji, sabotażu lub dopuszcza się przestępstwa o charakterze terrorystycznym, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10 albo karze dożywotniego pozbawienia wolności”.

Dywersja to działania na zapleczu wojny. Chodzi o osłabienie obronności lub morale przeciwnika. Jednak opisywane przypadki akcji na torach kolejowych nie są jedynie dywersją. Podpadają bowiem pod końcową część przepisu, w której mowa o dopuszczeniu się przestępstwa o charakterze terrorystycznym.

Nie ma czegoś takiego jak “samo w sobie” przestępstwo o charakterze terrorystycznym. To nakładka na poszczególne przepisy Kodeksu karnego, określające różne typy przestępstw. Wiele przestępstw może zmienić swój charakter w kierunku terrorystycznym, gdy zostanie spełniona definicja terroryzmu.

Zgodnie z art. 115 § 20 k.k. (skracam):

„Przestępstwem o charakterze terrorystycznym jest czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 5 lat, popełniony w celu: 1) poważnego zastraszenia wielu osób, 2) zmuszenia organu władzy publicznej (…) do podjęcia lub zaniechania określonych czynności (…) – a także groźba popełnienia takiego czynu”.

Można twierdzić, że detonacja ładunku wybuchowego na torach zmierzała do zastraszenia obywateli Polski w kontekście zagrożeń wojennych.

Usiłowanie katastrofy

Na czym konkretnie polegał czyn zabroniony popełniony przez dywersantów, który klasyfikujemy jako akt terroryzmu? Niewątpliwie mieliśmy do czynienia z usiłowaniem spowodowania katastrofy kolejowej. Sprawcy mieli na celu uszkodzenie torów kolejowych. Wykolejenie się pociągu towarowego to sytuacja zagrażająca mieniu w wielkich rozmiarach.

Dywersanci zmierzali do osiągnięcia takiego skutku: po to zamontowali i zdetonowali ładunek wybuchowy na torach, by doprowadzić do katastrofy. Zrobili to podczas przejazdu pociągu towarowego, którego wykolejenie mogłoby wyglądać spektakularnie i bardzo groźnie.

Powiemy więc, że dywersanci bezpośrednio zmierzali do spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, czego na szczęście nie udało im się osiągnąć.

Usiłowanie popełnienia przestępstwa jest zamachem i określanie opisywanych wydarzeń tym właśnie słowem jest w pełni uprawnione. Nie była to “próba zamachu”, lecz zamach w pełni zrealizowany. Pojęcie “zamach” w polskim prawie karnym nie musi równać się z dokonanym przestępstwem; chodzi o sam akt zagrażający ludziom i mieniu.

Sprowadzenie niebezpieczeństwa

W opisywanej sytuacji zagrożenie dla ruchu pociągów bynajmniej nie zmaterializowało się i nie zakończyło z chwilą zdetonowania ładunku.

Wręcz przeciwnie, uszkodzenie toru stało się groźne dla kolejnych składów jadących tym samym szlakiem. Jeżdżenie po uszkodzonej szynie spowodowało w końcu jej odkształcenie. Na szczęście ostatni skład wyhamował, zanim szyna całkowicie się “popsuła”, i nikomu nic się nie stało.

Opisywany stan rzeczy trzeba oddać w kwalifikacji prawnej czynu. Nieskuteczne usiłowanie doprowadziło do stanu niebezpieczeństwa katastrofy. Stan ten trwał aż do momentu zatrzymania się ostatniego pociągu. Czyn dywersantów wyczerpał więc również znamiona przestępstwa z art. 174 k.k.: sprowadzenie stanu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym.

Eskalacja zagrożenia

Zazwyczaj przestępstwo z art. 174 k.k. zostaje popełnione przed usiłowaniem, skierowanym wprost na sprowadzenie katastrofy. Klasycznie droga przestępstwa wygląda następująco:

  1. sprawca przygotowuje się do aktu dywersji;
  2. potem stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy;
  3. finalnie usiłuje wykoleić pociąg (moment detonacji);
  4. a to może skończyć się dokonaniem katastrofy z art. 173 k.k., co na szczęście nie miało miejsca.

W opisywanym przypadku stan zagrożenia nie tylko nie ustąpił, ale istotnie eskalował dopiero po detonacji. Kolejne pociągi były narażone na niebezpieczeństwo, gdyż szyna stawała się coraz bardziej niestabilna, czego nie było można dostrzec z poziomu maszynisty.

Eskalacja karygodności została więc odwrócona: po detonacji spełniającej znamiona usiłowania katastrofy sprowadzono istotny stan zagrożenia w rozumieniu art. 174 k.k. dla wielu kolejnych osób i składów jeżdżących po uszkodzonym torowisku. Nie może być on obojętny dla kwalifikacji prawnej czynu.

Finalnie rzecz biorąc akt dywersji na torach ujęlibyśmy w następujący sposób: art. 130 § 7 w związku z art. 13 § 1 w zw. z art. 173 § 1 w zw. z art. 174 § 1 w zw. z art. 11 § 2 w zw. z art. 115 § 20 k.k. w zw. z art. 65 k.k.

Tym samym czynem sprawcy dopuścili się działania na rzecz obcego wywiadu w postaci popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym, które polegało na usiłowaniu spowodowania katastrofy w ruchu lądowym wraz ze sprowadzeniem bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy kolejnych pociągów.


Zachęcam do udostępniania linka do analizy w mediach społecznościowych. Portal Dogmaty Karnisty to zarejestrowane czasopismo, które możesz cytować również w klasyczny sposób w swoim artykule naukowym, piśmie procesowym lub uzasadnieniu wyroku. Skorzystaj z poniższego wzoru:

  • M. Małecki, Dywersja na torach: terroryzm, zbrodnia i zamach. Każde z tych określeń jest w pełni poprawne, DogmatyKarnisty.pl z 24.11.2025

Podobne tematy

Co o tym sądzisz?