Start College Pierwsze ćwiczenia

Pierwsze ćwiczenia

przez Dogmaty Karnisty

Przed pierwszymi zajęciami z prawa karnego zawsze zastanawiam się, jak się przedstawić i przywitać z nowymi studentami. Pamiętam, że rok temu powiedziałem mniej więcej coś takiego:

„Dzień dobry Państwu. Nazywam się Mikołaj Małecki. [Krótka pauza, przebiegam wzrokiem po sali]. Tak, wiem – wybraliście Państwo te zajęcia dlatego, że ja je prowadzę. Mam nadzieję, że Państwa nie zawiodę”.

Słowa te, muszę przyznać, bardzo adekwatnie przedstawiają moją osobę 🙂

Mówiąc już całkiem serio, pierwsze przywitanie i przedstawienie się studentom może pełnić bardzo ważną rolę w ramach tak zwanych zajęć organizacyjnych. Standardowe zajęcia organizacyjne polegają na tym, że uczestnicy zajęć poznają swoje obowiązki, sposób pracy na ćwiczeniach oraz warunki ich zaliczenia. To sprawdzone i słuszne podejście do zajęć organizacyjnych postanowiłem jednak wywrócić do góry nogami.

W słowie na przywitanie nie będę mówił o tym, co studenci będą robić i jak mają to robić w czasie ćwiczeń, lecz zupełnie odwrotnie – co i jak ja, prowadzący zajęcia, będę robił w ramach tych zajęć. Przywitanie prowadzącego ze studentami to okazja, żeby powiedzieć coś o sobie; trzeba powiedzieć o tym, jak ja podchodzę do zajęć i jaki ja jestem, a nie o tym, jacy powinni być studenci. Całą nieistotną resztę każdy dopowie sobie sam.

Jeśli w tym duchu miałbym powiedzieć coś o sobie, w ramach przywitania się na Uniwersytecie Jagiellońskim z dziewięćdziesięcioma studentami prawa karnego, którzy zapisali się na moje ćwiczenia, zabrzmiałoby to pewnie mniej więcej tak:

„Nie liczy się rozgrzewka ani udział w zawodach. Ważne jest wyłącznie pierwsze miejsce.

Mam jeden cel: nie robić wszystkiego najlepiej, jak potrafię, lecz robić wszystko najlepiej, jak się da. To moja recepta na wszelkie dziadostwo i zniechęcenie.

Cenię pomysłowość, pracowitość i pasję – to one pomagają iść naprzód.

Praca z prawem karnym jest tylko jedną z wielu okazji, żeby powiedzieć coś zgodnego z prawdą. A mówienie tego sprawia mi wielką przyjemność.

Prawo mnie w ogóle nie interesuje. Interesuje mnie wyłącznie prawda”.

Coś w tym stylu chodzi mi po głowie. Można to teraz interpretować pod kątem filozoficznym, a nawet metanaukowym 🙂 Należałoby poświęcić nieco czasu, żeby doprowadzić te wersety do perfekcji, ale nie mam już czasu, bo zbieram się na ćwiczenia!

Podobne tematy

4 komentarze

mateuszpopiel.com 15 października 2014 - 10:06

Widzę, że mamy dwie wspólne dewizy (przedostatnia stosowana odpowiednio) – dwie ostatnie sentencje bardzo przypadły mi do gustu. Aczkolwiek w ustach prawnika stosującego metodę formalno-dogmatyczną, zajmującego się prawem karnym brzmieć to może niekiedy nieco kontrowersyjnie biorąc pod uwagę kilka fundamentalnych zasad nauk penalnych. Mówię to bardziej o Tobie, niż o sobie, gdyż ja nie prowadzę jeszcze ćwiczeń. A czy pamiętasz co powiedziałeś na swoich pierwszych ćwiczeniach jako wykładowca UJ, w roku akademickim 2010/2011 we wtorek o 9.45?

Reply
Mikołaj Małecki 15 października 2014 - 13:51

Prawda jest ważna w każdej metodzie, trzeba tylko się przełamać 🙂
Mateuszu, nie pamiętam, ale czy to jest warte publicznego cytowania? 😛

Reply
mateuszpopiel.com 16 października 2014 - 10:26

Owszem, pełna zgoda.
Problem w tym Mikołaju, że ja również nie pamiętam nic poza standardową formułką, a czytając powyższe rozważania podejrzewam, że mogło coś takiego być, co warto było zapamiętać, a ja nie pamiętam i nigdzie tego nie zanotowałem 🙁

Reply
Anonimowy 17 października 2014 - 13:56

Ja z niecierpliwoscia czekam na moment, w którym katedra sie otrzasnie i da Panu doktorowi sale audytoryjna do dyspozycji ze studentami 🙂 gdyby wszyscy prowadzacy byli jak Pan, to studiowanie na UJ byloby przyjemnoscia z rewelacyjnym skutkiem -w koncu bysmy cos wiedzieli 🙂

Reply

Co o tym sądzisz?